poniedziałek, 8 września 2014

Chapter Ten - I can not stop thinking about you ...


*Caroline POV*

Obudziłam się ze łzami w oczach  siadłam  na łóżku ,był   środek nocy nie wiem  która  godzina. Znów ten beznadziejny   sen. Sen  o którym  chce  zapomnieć  a nie  mogę . Tak samo  o wspomnieniu i  o tym co  kiedyś  przeżyłam. Płakałam nie wiem ile .  

"Bo najbardziej nie cierpię wolnego czasu, kiedy budzą się wspomnienia i odżywają obawy o przyszłość. "


*Niall  POV*|

Przebudziłem  się w nocy  właściwie  to coś mnie przebudziło ..  Słyszałem szloch otworzyłem oczy  zauważyłem  jak  Caroline  siedzi i płacze . Podniosłem się .
-Coś się stało, czemu płaczesz księżniczko ?-zapytałem.
-Miałam zły sen   którego bym nie  chciała  mieć o którym bym chciała zapomnieć tak samo o moich złych wspomnieniach    - powiedziała załamanym  głosem. 
-Choć spróbuj  zasnąć przy  mnie ,błagam tylko nie płacz-odparłem.
 Zawsze nie  lubiłem jak  dziewczyna płakała czułem się   wtedy  jakbym miał sam zaraz  zacząć  płakać  taki  bezbronny  i winny czegoś. Może  i to dziwne..
Położyliśmy się ,czułem jak dziewczyna się  wtula we mnie objąłem ją ramieniem i uśmiechnąłem się  pod nosem . Zacząłem  nucić  piosenkę  wspólną  napisaną  z  chłopakami  na  przyszły  album .  Odszukałem w myślach   tekst piosenki i zacząłem  ją  nucić  ..
"So your friends been telling me
You've been sleeping with my sweater
And that you can't stop missing me
Bet my friends been telling you
I'm not doing much better
'Cause I'm missing half of me
And being here without you
It's like I'm waking up to
Only half a blue sky
Kind a there but not quite
I'm walking 'round with just one shoe
I'm a half a heart without you
I'm half the man, at best
With half an arrow in my chest
I miss everything we do
I'm a half a heart without you
Forget all we said the night
No it doesn't even matter
Cause we both got split in two
If you could spare an hour or so
We'll go for the lunch down by the river
We could really talk it through
And being here without you
It's like I'm waking up to
Only half a blue sky
Kind a there but not quite
I'm walking 'round with just one shoe
I'm a half a heart without you
I'm half the man, at best
With half an arrow in my chest
'Cause I miss everything we do
I'm a half a heart without you
Half a heart without you
I'm a half a heart without you
Though I try to get you out of my head
The truth is I got lost without you
And since then I've been waking up to
Only half a blue sky
Kind a there but not quite
I'm walking 'round with just one shoe
I'm a half a heart without you
I'm half the man, at best
With half an arrow in my chest
I miss everything we do
I'm a half a heart without you
Without you, without you
Half a heart without you
Without you, without you
I'm half a heart without you"
Przyglądałem się ciągle dziewczynie   uśmiechała się  delikatnie  pocałowałem ją  w czoło a ona po paru minutach zasnęła.. Wyglądała  słodko .. uśmiechnąłem się i spróbowałem  ponowie  zasnąć  po paru  próbach się  udało . Gdy  wstałem rano Caroline  spała jeszcze,uśmiechnąłem się i  postanowiłem  zrobić   śniadanie  dla  śpiącej  królewny.  Przebrałem się  i zeszłem   do kuchni   po której  krzątał się  Malik.
-Siema  stary - powiedział  mulat  oklepując mi plecy  w tak zwanym  "przyjacielskim niedźwiadku "
-Siema  Zayn - powiedziałem  i odwzajemniłem  przyjacielski  uścisk .
-Jak  noc?- zapytał . 
-Bywało   lepiej  ale jest  było  okej  .
-"Bywało  lepiej" czyli  jednak coś  jest nie  tak ..
- Gryzie  mnie jedna rzecz  - powiedziałem wstawiając  wodę na herbatę ..
-Jaka ?- zapytał  zaciekawiony  i zdziwiony Zaynster. 
-Nie powiesz  nikomu?- zapytałem na wszelki wypadek   .
Wiedziałem   ze mogę mu  ufać ale  wolałem  się zapytać na  wszelki wypadek. 
-Nie no co ty nigdy nie  powiem nic nikomu ani słowa ..
-Caroline płakała w nocy obudziłem się  zapytałem co się stało   mówiła ze ma  tego dość   chce  zapomnieć   o  czymś  ale  nie  może  .. jakieś  problemy ..  jestem ciekawy   tego  .. martwię się o nią  , i  w  ogóle. Nie wiem co o tym myśleć.
-  Eh..    rzeczywiście  wygląda  to niepokojąco  może  kiedyś  powie  o co chodzi  tylko zachowaj dyskrecję  nie  odstrasz jej  ..  jak zdecyduje się  powiedzieć ...  - nie  dokończył.
-Masz rację.. wiem  o co  ci chodzi postaram się ..  przecież  o niej prawie  nic nie wiem  ..
-No właśnie  ..na pewno nadrobicie  to kiedyś  tylko jej  nie  odstrasz .
-Ty zawsze   znasz   się  na  tym wszystkim - powiedziałem z delikatnym   uśmiechem.
-Człowieku , chce ci  przypomnieć ze   byłem wychowywany w  babskim  gronie. 
Zaśmiałem  się  ..
-No  tak  zapomniałem .
-Myślałeś gdzie  może  zabrać  dzisiaj  dziewczyny ? - zapytał  Malik.
-Szczerze nie wiem .. dawno  nie  byliśmy  na  odkrytym  basenie  poza tym można  było by  iść  bo jest ładna  pogoda .. Szczególnie  taką  jaką  lubią  dziewczyny .
-Hm . Dobry pomysł  brzmi  kusząco  ..  a  wieczorem może  wieczór  filmowy ?
- Dobry  pomysł  - powtórzyłem  .
Na  co  cicho się zaśmiał i  pokręcił  głową  ..  
- O której   jedziemy  ?-zapytałem    robiąc     jajecznicę  na śniadanie.
-  Najlepiej to o  10  bo na miejscu  byśmy  byli o 11- powiedział.
-Okey.
-No dobra  idę   obudzić   Perrie - powiedział mulat.
Po czym słyszałem  już   tylko  kroki  Zayna  wchodzącego po schodach  które  po pewnym  czasie  umilkły .
Gdy skończyłem  robić   śniadanie    wziąłem wszystko na    tacę i  zaniosłem  Caroline.
Przysiadłem przy niej ,wyglądała  ślicznie . 
-Budzimy się   księżniczko -szepnąłem jej  do ucha.
Mruknęła coś .
-Śniadanie  czeka -szepnąłem  jej ponownie do ucha.
Poskutkowało obudziła się.
-Dzień  Dobry -powiedziałem z uśmiechem .
-Dzień  Dobry -odpowiedziała  i  odwzajemniła  uśmiech .
- Smacznego ..   o   10  musisz    być gotowa księżniczko   wchodzimy  wszyscy.  - odparłem  cały czas uśmiechając  się i podałem  jej  tacę która  odebrała.
-Dziękuję .Gdzie jedziemy ?-zapytała 
- Na basen  i  raczej  będziemy  tam  cały dzień do wieczora  -odparłem..  -Okey ..- powiedziała.
- Ja   idę wziąć  prysznic   a ty  jedz -odparłem. 
Gdy skończyłem brać  prysznic  powróciłem   do pokoju  Caroline  była   już  gotowa .. 
-Szybko się  uwinęłaś - powiedziałem . Uśmiechnęła się .
-Widziałeś może Mary  ?- zapytała.
-Jak szłem  z  łazienki to widziałem ją  siedzącą  w   salonie z Louisem i  Zaynem. 
-Idę  do niej  .
-Okey .
Po czym  wyszła a ja   włączyłem laptopa i zalogowałem się na  Twittera  sprawdzając  parę rzeczy.

*Mary  POV*

Siadłam  przed  telewizorem  by obejrzeć  coś  ciekawego z nudów   pozostawiając  samego  Louisa  w   pokoju by się  przebrał gdy  po  paru minutach   i tak  dołączył do mnie.  Zaczepialiśmy się   i  śmialiśmy . Słyszałam  czyjeś  kroki  po schodach ale nie  zwracałam  na to  zupełnej   uwagi .   Odwróciłam  głowę  i zobaczyłam  Caroline która  miała  łzy w  oczach  ,zaniepokoiłam się. Wybiegła.Bałam się  o nią  jak cholera...
- Puść  mnie..-powiedziałam .
- Nie - powiedział.
-Ona  może sobie coś  zrobić .. nie  chce  mieć  ją na sumieniu  więc mnie  puść - warknęłam. 
Po czym Louis mnie  puścił i  podniósł ręce  w  "niewinnym "  geście. Wybiegłam   za przyjaciółką.
-Zaczekaj   -krzyknęłam  widząc  ją    wchodzącą do lasu.. 
Zatrzymała się ..
Podbiegłam do niej  jak najszybciej.
- Co się stało?  -zapytałam    patrząc na nią.. 
 Przysiadła na    belce  drzewa  usiadłam  koło niej ..i  objęłam  ją   duchowo w przyjaznym  uścisku  .
-Miałam ten  sam  sen co   zawsze .. - zaczęła    i spojrzała   na  mnie .  Uśmiechnęłam się  delikatnie  zachęcająco. Wiedziałam  o którym mówiła..
-Uspokój  się weź wydech wdech ..Obiecuje Ci ,że o nim zapomnisz.
- Wiesz co  jest   najgorsze  ?- zapytała  mnie.  
-Nie wiem -odparłam ..
-To że  ten  nasz   Blondas.. mam   namyśli Nialla   szuka   czegoś  ..  węszy-odparła.
Zamurowało mnie ...  Kurde..  zamarłam..  nie  mogę    pozwolić     mu    tego  sama   odnaleźć . Będzie  gorzej  jak się  sam dowie .  
-Musimy  im  powiedzieć  niedługo...  najlepiej  w  tym tygodniu zanim sami się  dowiedzą. Damy  radę.
-Mam  nadzieje ... 
-Chodźmy   już   chłopaki zaczną się zaraz niepokoić.
Po czym wstałyśmy i zaczęliśmy wracać w stronę  domu. 

*Niall POV w tym samym czasie *

Do pokoju  wparował  Zaynster   oderwałem  wzrok od  laptopa  i spojrzałem na niego.
-Stary   coś ty jej  zrobił ?
- Coś się stało ? Nic  nikomu nie  zrobiłem..
Mulat przyszedł i usiadł koło mnie na łóżku  i zaczął  opowiadać o  zdarzeniu   które odbyło się na dole. Zdziwiłem się.
-Na pewno nic jej nie  zrobiłeś  ?-zapytał.
-Nic.. Wiesz co Zayn ?wydaje mi się  ze to może  mieć coś związanego  z tym w nocy.
-Może  i masz  rację  miejmy  nadzieję  ,że  niedługo   się dowiemy -powiedział.
-Miejmy  nadzieję- powiedziałem..
-Dobra idę się  szykować jak dziewczyny wrócą to jedziemy.  
Po czym wyszedł   ,zostałem  sam. 
Po paru minutach   wróciła  Caroline .Przyglądałem  się  dziewczynie ..
i jej zachowaniu   widać było ,że była  spokojna. 
-Dobra  to jedziemy-powiedziałem wyłączając  laptopa i  biorąc rzeczy.  Caroline zrobiła  to samo i  ruszyliśmy w  kierunku  samochodu. 
Gdy wsiadaliśmy do  samochodu uchyliłem  okno  i  odpaliłem silnik   chciałem już ruszyć  ale  przy oknie pojawiła się Mary.
-Możemy jechać  z wami?
-Jasne  -odparłem.
Po czym wsiadła  na tył samochodu  z Tommo i ruszyliśmy w  podróż,po godzinie  byliśmy na  miejscu . 
-Do zobaczenia na  basenie -powiedziałem i  ruszyłem  z Louisem w kierunku szatni  do czekających chłopaków.

*Perrie   POV *

Gdy  juz  dziewczyny   przyszły  wspólnie  poszłyśmy się przebrać  ..Uwinęłyśmy się  z   tym zdecydowanie  szybko  ..Wyszliśmy chłopaków  jeszcze nie  było to zrobiło się dziwnie podejrzane ...zawsze  byli wcześniej od nas. Rozglądałam się  za  nimi z   dziewczynami  po  całym  basenie  gdy  poczułam  jak   ktoś    mnie   popycha w kierunku basenu...nim się zdążyłam w  ogóle  obronić    wylądowałam   w  basenie  tak samo  reszta  dziewczyn .    Sprawcami  okazali się  chłopaki ,słyszałam syk wydany z ust   Julie.  Wcale jej się nie dziwiłam..Śmiali się  z nas. 
-Wariaci- mruknęłam .
- Mam propozycje  -powiedział mój ukochany  gdy  wszyscy  byliśmy już w wodzie.
-Jaką?- zapytali wszyscy po  kolei.
- Zróbmy "wyścigi wodne" kto najszybciej  przepłynie.
Zayn tłumaczył  zasady  wyścigów  . Każdy   przepływa  z   każdym... 
coś  tam   jeszcze  było   mówione   o  parach.. nie   słuchałam  do  końca bo   byłam już  zupełnie  ciekawa .
Niall  z Liamem  odciągnęli  Caroline  .Przyjrzałam  się im dokładniej . Chłopcy    najwidoczniej  o  coś   prosili  ją  widziałam   jak   dziewczyna    kiwnęła  przytakująco głową .
Niall i  oczywiście Liam zamienili słowo z  Zaynem.. 
-  Okey ..  Caroline  może  zechcesz  popłynąć jako pierwsza  z  Harrym?- spojrzał na mnie Malik. 
Lokowaty był  zupełnie  zdziwiony  .
-Jeśli  nie  macie  nic przeciwko  i Harry  również  to z  chęcią popłynę.
Caroline  weszła do  wody i zaczęła  się  przygotowywać .
 Reszta  wyszła z   wody i przyglądała  się. Caroline  spojrzała  na  nas ,posłałam  jej   uśmiech  .
-No  pokaż  Caroline  kto tu  jest  twardy ..-krzyknęli  chłopcy 
Po chwili  ruszyli ..    
Chłopaki   pogwizdywali  a dziewczyny  klaskały kibicująco  ja jednak  przypatrywałam  się   dwójce  w  ciszy  . Pierwsza dopłynęła  Caroline  jakieś  dwadzieścia  sekund   później  dopłynął Harreh.
-Chce  rewanżu  -powiedział  zdenerwowany . 
-Może  potem  -odparła .
Pogratulowałam   Caroline  wygranej , kolejną  parą   była  Mary i  Niall.   
Poszłam położyć się  na leżaku i zaczęłam się  relaksować .. po  pięciu  minutach doszła   do mnie  Cara .
-Nie pływasz?- zapytała  mnie  przyjaciółka kładąc   się   na  drugim  leżaku koło  mnie.
-Na razie mnie nie wołają  .. pójdę jak mnie  zawołają. 
-Spoko.. Perrie rozmawiałaś  może    z Christopherem? -zapytała 
-Nie..  dzwonił  tylko wtedy gdy wam powiedziałyśmy i  powiedział że raczej nie  będzie już dzwonił  i powiedział ze  życzy nam  miłego  urlopu  no i że  zobaczymy się po  nim.
-Zastanawiam się co od nas  chciał ..
-Pewnie ma  jakieś  sprawy do nas  nie martw  się będzie   dobrze...  myślmy  teraz   o  urlopie   i wakacjach..
-Okey  -odparła..  

* Caroline POV*

-Kurde mam   chęć   czegoś  napić  .. idę  coś  kupić  chcesz   coś  ?
-Jasne a  mogę  przejść  się z  tobą? -zapytała .
-Okey.
-Jasne  ..
Po czym  ruszyliśmy do małej  kawiarni  zamówić  sobie  coś  do  picia ..
Po drodze   chłopaki  a  dokładniej Zayn i Niall patrzyli się   na nas  jakoś dziwnie.
Było trochę  ludzi  czekających .. czekałam na  swoją  kolej  rozmawiając  z przyjaciółką .Widziałam jak   Zayn  łapie za biodra od   tyłu  Perrie i  zaczął się tulić ale nic  jej nie  mówiłam , myślałam  ze  i tak  się  domyśli  kto to gdy  poczułam ,że ktoś też mnie  przytula, byłam  zaskoczona.
-Dzień Dobry ślicznej pani  co tu robi taka  samotna ślicznota ?- powiedział Niall ,opierając swoją  głowę o  moje ramie. 
Odetchnęłam  z  ulgą  gdy  zobaczyłam ze   to   blondyn  i potraktowałam to po prostu jako normalne. 
-Przyszłam  kupić  picie  bo chce  mi się pić a  co ?
-Nic-  zamruczał .
Gdy przyszła  nasza  kolej   zamówiliśmy   sobie   po  zimnej    coli  z    kostkami  lodu .
Sprzedawca poprosił  dziewczyn  i chłopców   o autografy  i  zrobienie zdjęcia oba zespoły i Mary  zaczęli  się ustawiać  ja  jednak  zaczęłam  odchodzić  do   basenu z  colą .
-Panią  też  poprosimy  by dołączyła jeśli może ,  o pani  robi  się już  sporo głośno w  telewizji - powiedział  do mnie  z uśmiechem  sprzedawca  .
Chłopcy  aż się  szczerzyli .Eh..
-Oczywiście  -odparłam  z  uśmiechem   .
I  ustawiłam się   do zdjecia  przy przyjaciołach. Zrobiono nam zdjęcia,rozdaliśmy tez  autografy  sprzedawcy   a potem to samo tylko, że   fanom ,którzy  zebrali wokół  nas .  Posiedzieliśmy     jeszcze na  basenie  do póki  się nie  ściemniło   i  zaczęliśmy wracać  powoli  do domku   będą  wieczorem  w domku  po  zmęczonym dniu  zjadłam  kolację  wracając  do pokoju przechodząc przez   salon zastałam Nialla  i  Harrego . Szukali   czegoś .
-Niall ?- zapytałam.
-Tak? -odwrócił się  do   mnie  i zapytał  z uśmiechem .
- Mogę  na chwile  skorzystać  z  laptopa? Bo chciałam coś  zgrać na   telefon.
-Jasne  śliczna -  powiedział  swoim  słodkim  głosem  i mrugnął  do mnie .
-Dzięki  - odparłam  i  ruszyłam  do pokoju po  schodach  .
Podczas  gdy  laptop się  uruchamiał  sięgnęłam do torby po kabel i podłączyłam go i telefon   do   komputera  zaczęłam  ogarniać  powoli co i jak ,gdy usłyszałam  pukanie 
-Proszę - odparłam   .
Za drzwi wyłoniła   się  Mary   ..
-Mogę wejść ,nie przeszkadzam ? Louis wyszedł  gdzieś  z Liamem i  Harrym  i nudzę  się  pomyślałam  ze  pogadam z   tobą .
- Wejdz   ,siadaj nie  przeszkadzasz -poklepałam  miejsce  koło siebie na łóżku  dając znak zeby usiadła . 
Gdy  zdjęcia  zgrywały się  rozmawiałam  z Mary  na  różne   tematy ,gawędziła   też  o Louisie itd.  Po zgraniu zdjęć   obie zaczeliśmy je  ogladać  .  Zaczełam  się  śmiać z  Mary na  cały    dom ze zdjęcia  Harrego Louisa i  Nialla   i tych ich  min...to było  poprostu bezcenne..   przybiłam sobie piątkę  z  nią   śmiejąc się  nadal  ,gdy do pokoju  wpadł  Niall i  Harry . Patrzyli się   dziwnie na  nas.
Zamknęłam laptopa  założyłam  buty i uciekłam  z  laptopem.
Wybiegajac   z  pokoju słyszałam jak  chłopcy pytali się  z  czego się  śmiałyśmy a   Mary  odpowiedziała ze  z ich  zdjęć z  basenu po chwili   chłopcy   ganiali   mnie   po całym domu    przebiegałam   akurat   koło  szafy postanowiłam się schować  w niej. A  czemu   nie ? Może mnie nie  znajdą .Schowałam  się  pędem wraz z   laptopem siedziałam  może z jakieś  dziesięć  - piętnaście  minut gdy  w  pewnej  chwili   drzwi od  szafy  się  otworzyły.
- Znalazłem ją  - krzyknął  Blondyn wyciągając  mnie z  szafy .
 Zaczęłam  krzyczeć  by mnie puścił  .
 Harry pojawił  się   chwilę  potem  oczywiście  z  szyderczym  uśmiechem.
-Wez  lepiej    od  niej  laptopa  a nie  stoisz jak   kołek -burknął Niall.
Przestałam się  buntować  bo wiedziałam ze  nic już nie wskóram a  Hazza   
wziął  ode mnie  laptopa. Blondyn wypuścił  mnie  . Wreście mogłam  swobodnie oddychać 
Mary dołączyła  do Harrego a  Blondyn  pobiegł do nich  siedliśmy wszyscy w salonie  na kanapie i oglądaliśmy zdjęcia . 
Chłopcy zaczęli  się  śmiać ogladając zdjęcia ,gdy usłyszałam  parkujący  samochód pod  oknem westchnęłam cicho  i  oznajmiłam chłopcom ,że  idę na  chwilę  do   łazienki .
Będąc  w  łazience ogarniałam  się . Przemywałam  twarz  gdy właśnie  ktoś  zapukał i  wparował  do łazienki.
- Em. Wszystko  w  porządku  ? - zapytał  blondyn .
-Tak - odparłam delikatnie się  uśmiechając.
- Oglądamy  filmy  ,chłopcy  i ja   mają  to znaczy mamy  do ciebie pytanie - powiedział i zawiesił się...- dołączysz  do nas  ?- zapytał .
-Jasne -odparłam  
Po czym  zeszłam  z  Blondynem na  dół do  salonu. Domyśliłam się  ,że   bedziemy  ogladać  w  salonie  ponieważ będąc juz   parę  dni tutaj  zapoznałam się z   domem i wiem  że  telewizor  jest  tylko w salonie,nigdzie idziej.
-Fajne  zdjęcia- powiedział do  mnie Liam  gdy  tylko do nich  dołączyłam .
-Liam ma  rację - dodał  Zayn.
-Dzięki -odparłam siadajac na  kanapie  - co  oglądamy  ? -zapytałam.
- Kac  Vegas ,Grease ,Titanic   i  jak  się wyrobimy  to może jeszcze Forest Gump - powiedział  Harry   równo z  Louisem włączając film.
Filmy  były nawet ciekawe  w  połowie drugiego zrobiło  mi  się  strasznie  gorąco postanowiłam wyjść na  chwilę przed  dom .Szepnęłam Niallowi ,że  zaraz wrócę i udałam się  przed  dom  pozostawiając  przyjaciół w  salonie.  Siadając na schodach  uderzyło we  mnie  chłodne  powietrze.. przeszyły mi  ciarki po plecach ale  szczerze mówiąc  to lubiłam takie   wieczory ,spojrzałam  w  niebo na którym  świeciło  pełen gwiazd  pamiętam  jak  kiedyś  mój  tata  powiedział mi jak byłam mała ,że gwiazdy są piękne, ponieważ na jed­nej z nich istnieje kwiat, którego nie widać. To było jeszcze przed  tym jak zaczął pić wciąż  zastanawiałam się  czy  to jest  prawdą  ale  sama nie potrafię zdecydować . Westchnęłam cicho gdy  ktoś  położył  mi  kurtkę  na   ramionach  okrywając  plecy.
-Zapomniałaś kurtkę - powiedział ten słodki  głos. Ten  głos gdzie  mogłabym wszędzie  rozpoznać .
-Dzięki- odparłam.
-Mogę  się  przysiąść ?- zapytał  blondyn.
-Jasne  - odparłam .
Po czym usiadł koło mnie  tak,że  stykaliśmy się  ramieniami ..
Wtuliłam się  w blondyna ..po czym odwzajemnił i  objął  mnie ramieniem.
-O czym myślisz  ? - zapytał blondyn..
Wtedy  nagle  czary  prysnęły......

Dum Dum Dumm..
Witam Was  po mega   wieeeeeeelkiej  przerwie  . Długa  przerwa wiąże  sie  z tym  ze   jest  też   długi  rozdział  xD   .
Licze  na  komentarze  :) To mnie  motywuje..  Jest mi przyjemnie  czytać  chodzi  mi  szczególnie    pozytywne .Byłabym wdzięczna.
Chciałabym  zrobić  też porządek z   informowanymi     także   kto chce  być nadal  infromowany   proszę  o   skomentowanie  na dole   i dodać  swój  user  :)To  tyle   no i życzę  wam  Miłego Dnia:)


wtorek, 10 czerwca 2014

UWAGA ! AKCJA DOTYCZĄCA KONCERTU ONE DIRECTION W POLSCE


Jeżeli   jesteś  Directioner  i  choć trochę zależy  ci  na tym  aby 1D  zawitało do  Polski  i dali koncert. Jeżeli  po prostu  lubisz  pomagać  i  uszczęśliwiać  ludzi.
PROSIMY RÓWNIEŻ  O POMOC  PRZY  AKCJI  INNE  FANDOMY !


Na początek  teraz  trochę  wspomnień
Akcja #PolandNeedsTMHTour    - styczeń (marzec,kwiecień) rok; 2013
Kojarzy wam się ta  akcja?

Ta, która trwała 4 dni?
Ta, która przez ponad 24h utrzymywała się w światowych trendach?
Ta, która sprawiła że mówił o nas cały świat?
Ta, w której pomagali nam Directioners z różnych krajów, a także znani Polscy celebryci a nawet osoby z otoczenia naszych chłopców?

Czy pamiętacie jakie uczucia towarzyszyły wam podczas tej akcji?
Nadzieja?

Na pewno tak..
"Może  w końcu  nas  zobaczą i  dadzą   ten   koncert" -  takie   tweety  pojawiały się    u    niektórych    polskich  Directionerek na ich profilach   .
Ten  cel  był   udany  ,taka   jest  rzeczywista  prawda, ale  nie  dostaliśmy  tego koncertu   .  Ale  chłopaki na pewno  to  widzieli  . Nie dało się tego uniknąć.  W telewizji  każda  telewizja  o nas  gadała .  Polska  ,zagraniczna , Angielska.. Co nie  wspomnę co się działo w  internecie.
 Czy  według was 
nie było fajnie przeczytać/usłyszeć o akcji w internecie/telewizji   ?
 Czy nie  czuliście się  zaszczyceni?
 Nie czuliście tej wielkiej  dumy  z siebie ?
Czy nie było fajnie poczuć że Polish Directioners jak chcą to potrafią się zebrać i zrobić razem coś wielkiego? 

Czy nie było fajnie widzieć jak Directioners z innych krajów i nawet ludzie z poza fandomu pomagają?
Czy nie było miło usłyszeć, że Directioners są niesamowite, że wciąż nie przestają walczyć?
Np to-------------------> <klik>
Inna  akcja ale  te same uczucie

Fajne uczucie co? Hmm... napewno tak.
Według  mnie   tak  .
Teraz przejdźmy do sedna  sprawy 

Czy nie fajnie byłoby to powtórzyć?
Znów poczuć te same emocje?
Znów przypomnieć światu o Polsce i sile Polish Directioners?
Wiem że nie raz próbowaliśmy, ale mam nadzieję że jeżeli się zmobilizujemy i roześlemy to gdzie się da, to może nam się to udać!
Co wy na to? :)
Mam pomysł na akcję, hasło oczywiście nawiązuje do nowej trasy, która zaplanowana jest na 2015 rok
Hasło brzmi
#PolandNeedsOnTheRoadAgainTour2015

wiem że może długie ale zrobicie kopiuj i będziecie wklejać do każdego tweeta i po problemie ;)
Przy okazji wspomnę o ważnej kwestii:
DODAWAJCIE HASŁO AKCJI DO KAŻDEGO TWEETA, CZY PISZECIE "DZIEŃ DOBRY" CZY "DOBRANOC" CZY "JEM" ALBO JEŻELI Z KIMŚ PISZECIE LUB KOMUŚ ODPISUJECIE CZY COKOLWIEK PISZECIE!
PROSZĘ! KAŻDY TWEET SIĘ LICZY!

Teraz przejdźmy do NAJWAŻNIEJSZYCH szczegółów :
Akcja  związana  z  walką o koncert .. jest  planowana  na  sam  początek  wakacji  czyli
 1,2 ,3  lipca bieżącego  roku od  godziny 15:00 każdego  dnia  


1 LIPCA OD GODZINY 15 I JAK NAJDŁUŻEJ
CEL: DOSTANIE SIĘ DO ŚWIATOWYCH
2 LIPCA OD GODZINY 15 I JAK NAJDŁUŻEJ
CEL: DOSTANIE SIĘ DO ŚWIATOWYCH
3 LIPCA OD GODZINY 15 I JAK NAJDŁUŻEJ
CEL: DOSTANIE SIĘ DO ŚWIATOWYCH
W  tym  tez  celem jest  oczywiście koncert .
PROSIŁABYM  JEDNAK  JESZCZE O  PRZECZYTANIE  DOKŁADNIE  TWITLONGERA  BEZ ŻADNYCH  WYMÓWEK --- > <KLIK>   W KTÓRYM JEST  ZDECYDOWANIE  BARDZIEJ  WYJAŚNIONE WSZYSTKO NA TEMAT AKCJI . 
Ja wiem że akcje nie są tu aż tak ważne, ale to zawsze coś a to że chłopcy lub ktoś z ich rodziny, przyjaciół, ekipy, obstawy i kto tam jeszcze to zobaczy jest dla nas  WIELKĄ szansą więc warto, naprawdę warto.
Napisałam  już  4fun.tv, 
Teleexpressu oraz jeszcze do Macieja Orłosia (prowadzącego Teleexpres) w tej sprawie i rozgłosie o tej akcji. Myślę czy nie napisać do Eski i MTVPolska o tej sprawie. Myślę ,ze to dobry pomysł ale napiszę do nich jutro ;) . Mam nadzieje ,ze wszystko się uda. NIECH AKCJA PÓJDZIE W POLSKĘ I NIECH WSZYSCY SIĘ O NIEJ DOWIEDZĄ! Rozgłoście  wszędzie gdzie się da . Spełnijmy w  końcu nasze marzenia.
Kim jesteśmy?
POLISH DIRECTIONERS!
Czego chcemy?
NASZYCH CHŁOPCÓW - ONE DIRECTION!
Czego potrzebujemy?
ON THE ROAD AGAIN TOUR W POLSCE!
DAMY RADĘ?
DAMY RADĘ!


To tyle z  mojej  strony . Proszę  naprawdę  o  pomoc przy  akcji . W imieniu wszystkich Directioners i moim serdecznie dziękuję.
Co do  rozdziału  to właśnie zaczęłam go pisać myślę ,że  w  weekend  powinien się  pojawić. Życzę wszystkim miłej nocy .  Pozdrawiam :)

niedziela, 8 czerwca 2014

Chapter Nine -And all those conversations are the secrets that I keep Though it makes no sense to me...


Rozdział dedykowany :
Mary -  Kochana wiem  jak się  teraz czujesz  bo   sama przechodziłam . Jak   to mówią: "Śpieszmy  się  kochać  ludzi , tak szybko  odchodzą ". Przykro mi  ,przyjmij  mi  moje  kondolencje.
Laurze -  dziękuję ci  za  to ze  pomagasz mi  przy  blogu nie wiem co bym bez ciebie  zrobiła.

Zwlokłam się  z  ciepłego  łóżka  całkiem  wypoczęta.Spojrzałam  na  swojego przyjaciela .Horan spał  jeszcze  szczerze  mówiąc słodko wyglądał ,uśmiechnęłam się. Nie chcąc   go  budzić  podeszłam jak najciszej  do  szafy  wybrałam  zestaw ubrań  i usiadłam  na  łożu by się  przebrać. Właśnie  miałam  założyć   już   bluzkę  poczułam  ciepłe  ręce na swoich  biodrach  ,odchyliłam  delikatnie sprawdzić  ,moim oczom ukazał się  blondyn który  właśnie już nie spał . Założyłam   bluzkę .

-Dzień  Dobry  Księżniczko- powiedział z uśmiechem  Niall.
-Dzień Dobry  -odparłam z  uśmiechem. 
-Jak ci  się  spało? - zapytał .
Poczułam jego oddech  na mojej szyi,  po całym moim ciele przeszły dreszcze .
-Dobrze  -odpowiedziałam. 
Po czym  usiadłaś na  łożu sprawdzając wiadomości  w  telefonie po chwili odłożyłaś go na półkę.Blondyn leżał jeszcze przez  chwilę  w łóżku ale  w pewnym momencie wstał .Był  w samych    bokserkach od  Calvina Kleina  odwróciłam się zawstydzona  i skrępowana by nie patrzeć na niego ,czułam jak  moje  poliki  robiły się  czerwone.   Horan widocznie to  zauważył  bo  zaczął się  śmiać . 
-Lepiej wyjdę   za  drzwi  a ty się przebierz -powiedziałam  wstając i ciągle  miałam   wzrok  wlepiony   w podłogę  . Szłam powolnym  krokiem do drzwi  patrząc w podłogę   gdy miałam wyjść Niall niespodziewanie  złapał mnie za nadgarstek   .Przyciągnął mnie bliżej siebie   a drugą ręką podniósł podbródek by mieć   lepszą widoczność. Spojrzałam mu w  oczy  lecz po dwóch minutach  z trudnością   się  od  nich  oderwałam.
-Lubię jak się rumienisz - powiedział a potem się  uśmiechnął. 
Pokręciłam  tylko niedowierzając   głową wyrwałam się  z  jego  uścisków .Zaśmiał się..
-Idiota  -mruknęłam  -lepiej się przebierz  - powiedziałam wychodząc i  zamknęłam  drzwi po czym  wyszłam przed  domek na niewielki  taras, by zaczerpnąć świeżego  powietrza.Po dwóch minutach  dołączyła do mnie Perrie i Mary uśmiechnięte  , przywitałam się  z  nimi  i zamieniłam parę słów dopóki  nie przyszedł Tomlinson wraz z Horanem   zawiadomić  nas ,że jest  już  śniadanie  . Wróciłam  z dziewczynami do  środka domu i zasiadłam przy stole i  zaczęłam  konsumować  naleśniki  .
Zwróciłam się z prośbą  do  Jade  .
- Jade mogłabyś  podać mi  ten dzbanek z herbatą ? - zapytałam z uśmiechem  przyjaciółkę.
-Jasne  -powiedziała .
Blondyn  poderwał się  i wziął dzbanek  .Był szybszy  od mojej  przyjaciółki. 
- Nie  kłopocz się  -powiedział niebieskooki. Jade  się  tylko uśmiechnęła.
-Proszę -powiedział   z uśmiechem stawiając go  przy mnie .
-Dziękuję  -odparłam.
Wzięłam dzbanek  z gorącą  herbatą i  wlałam zawartość do  kubka wypełniając go.  Siedząca  przy mnie   Julie wzięła dzbanek  z  jeszcze  gorącą  cieczą i wylała na  Stylesa   . 
Spojrzałam na  chłopaka  był  może   trochę zły? zdenerwowany?  Chyba zdecydowanie  to drugie.
-Miło  ci  kochanie? - zapytała  dziewczyna.
- Nawet  nie wiesz  jak  bardzo  - warknął . 
-Trzeba  było ze mną nie  zadzierać  - odparła. 
Harry  tylko  prychnął i poszedł na  górę  do  pokoju   by się  przebrać  , jedyne co  słyszałam   to jego  kroki   a  potem mocne trzaśnięcie drzwiami. Musiał  być na serio   mocno wkurzony . Popatrzyłam  na rudowłosą .
- No co tak  wszyscy  się na mnie patrzą, zabrał mi  żelki "Haribo" wiec  musiałam  go ukarać , to   jego   wina nie  moja  mógł nie zadzierać ze mną  -powiedziała.
Gdy  skończyłam  pić  herbatę  zachciałam  dolewki ale  wracając do poprzedniego  zdarzenia   dzbanek  był  pusty.  Westchnęłam  głośno . Niall  zamienił  słowo z  obok  siedzącego  koło niego Louisem. Po chwili   niebieskooki podał  mi  dzbanek   z herbatą .
Spojrzałam na niego  zdziwiona.
-Oni tak  zawsze - powiedziałam  do dziewczyn po chwili domyśliły się o co  mi chodzi. 
-Tak - odpowiedziały  chórem.
-Nie chcesz ?-zapytał patrząc na mnie.
-Chce -odparłam  .
Po czym nalałam  herbaty i jednym  łykiem wypiłam  cała zawartość  szklanki .
-Dziękuję za śniadanie  -powiedziałam po czym odeszłam od  stołu  i  poszłam do  kuchni zmyć talerz a potem do pokoju  by odpocząć. Poleżałam  chwilę w samotności  i ciszy ,do póki nie rozległo się  pukanie. Za drzwi wyjrzała moja przyjaciółka Mary . Uśmiechnęłam się.
-Mogę wejść  ? Nie przeszkadzam ?- zapytała niepewnie.
-Wejdź ,nie przeszkadzasz i tak nie mam  żadnych planów -odparłam.
-To świetnie , może zechciałabyś się  przejść ze mną  po lesie niedaleko-zapytała  z  uśmiechem  .
-Jasne -powiedziałam   .
Wstałam i założyłam  Conversy po czym zeszłam do przyjaciółki która była  przy  wyjściu .
-Pa chłopaki ,Pa dziewczyny-powiedziałam.
- A wy  gdzie się  się wybieracie  ?- zapytał Louis równocześnie z  Niallerem stojąc przy  drzwiach z  skrzyżowanymi rękoma.
-Rozejrzeć się  po  okolicy  ,pospacerować  po lesie.
-Dobra puszczamy  was  tylko się nie zgubcie  -powiedział słodkim  głosem  Niall. 
-No nie wiem czy  nam się uda nie zgubić-powiedziałam  złośliwie  wychodząc  z  przyjaciółką. Widziałam tylko jak  ta dwójka  kręciła głowami niedowierzając .  Gdy  tylko oddaliliśmy się kawałek od  domu  zaśmiałam się  z przyjaciółką i przybiłyśmy sobie  piątki. Spacerując  po lesie  rozmawialiśmy  o czym się   tylko  dało i podziwiałyśmy  przyrodę no i robiłyśmy  zdjęcia sobie. W pewnym momencie  zamyśliłam się  ,otrząsnęłam się gdy  przyjaciółka pomachała  mi ręką przed oczami. Pokręciłam  delikatnie głową .
-Żyjesz? O czym tak myślisz ?-zapytałam patrząc na mnie  beztrosko .
-Żyję  -odpowiedziałam z uśmiechem   po czym  westchnęłam cicho- myślałam  o czymś  ważnym  ale  cholernie się  tego boje  -powiedziałam załamującym  się  głosem. 
-Czego się  boisz ? -zapytała  niepewnie przyjaciółka .
-Tego  ze  oni i one   mnie  odrzucą   dowiadując się  o mojej historii, dom dziecka , rodzice  alkoholicy -powiedziałam.. 
-Doskonale cię  rozumiem , też  się boję  ,  kiedyś  będzie  trzeba  się przełamać  ,przełamać  tą  przeszkodę i  im  powiedzieć ..odłóżmy to na  potem. jeszcze nie  teraz  ..
-Chyba   masz racje - szepnęłam do niej. 
Po czym   poszliśmy dalej .  Po pół  godzinie słyszałam  kroki i  łamanie  gałęzi leżących  na drodze  gdzieś za nami .
-Słyszałaś to  ?- zapytałam  przyjaciółkę .
Odwróciłam się  patrząc  czy  ktoś  idzie  za  nami ale nikt nie szedł. Dziwne.
- Co miałam słyszeć - odpowiedziała.
-Wydawało mi się  ze  ktoś  szedł za  nami ,słyszałam  kroki i jeszcze pod  tym ciężarem  kroków  łamanie gałęzi .
-Nic  nie słyszałam  ,musiało ci  się wydawać chodźmy  dalej -odparła  .
-Okey.
Szliśmy  ,zrobiłyśmy  jeszcze parę  kroków  gdy ktoś  zasłonił  mi  oczy.
-Mary  nie  wygłupiaj się  -powiedziałam.
-Nic  się nie   wygłupiam - powiedziałam  .
- To  może nie  zasłaniaj mi  oczu  -oparłam  szeptem ale tak ,żeby ona słyszała.
-Nie  zasłaniam   ci  oczu powiedziała i dodała  - Kurwa   nic nie widzę.
Obie  krzyknęłyśmy jednocześnie. Słyszałam  te echo rozchodzące się  po lesie . 
Ktoś się zaśmiał .
-Zgadnij  kto to ?-powiedział słodki niewinny męski głos  do mojego ucha . Poczułam przyjemny oddech na swojej szyi.
- Hm.. niech  chwile pomyśle -powiedziałam..
 Zastanawiałam się  przez krótki czas.
-  Zayn?- zapytałam.
-Nie - odpowiedział
-Już wiem - krzyknęłam.
 Chłopak się  zaśmiał .
-Niall  -powiedziałam.
Po czym  zdjął    ręce  z twarzy. Zgadłam to był on . Uśmiechał się. Moja przyjaciółka również zgadła kto jej zakrywał oczy. 
-Perrie  was  szukała -powiedział  blondyn i spojrzał w  niebo  .
- A Leigh  nawet dzwoniła  -dodał Louis .
Westchnęłam  i wyjęłam  komórkę  z   kieszeni. Spojrzałam na ekran..
"20 nieodebranych połączeń od :Leigh ;D"

-Chodź Mary  im szybciej   pójdziemy się  dowiedzieć co chciały  im szybciej tym lepiej .
-Okey  -  odparła .
Po czym  zawróciłyśmy po półgodzinie weszła na  posesję i wparowałam do domu. z przyjaciółką . W salonie nikogo nie  było  wiec  sprawdziłam kuchnie  był w niej Liaś. Jadł kanapki.
- Hej -powiedziałam.
Spojrzał na  mnie i odpowiedział z pełną buzią :
-Hej  .Wszyscy  was  szukają.
-Wiem  już   dowiedziałam  się  od chłopaków.
-To super.
Uśmiechnęłam się  a brunet  odwzajemnił   go.
-Gdzie  Perrie  i Leigh?
- Na  górze w pokoju z Jade i  Jesy  oglądają  film.
-Dzięki  ide do nich . 
Poszłam do  salonu  do siedzącej Mary na kanapie  ,złapałam  ją za rękę .Przyjaciółka  spojrzała  na  mnie zdziwiona .
-Choć  idziemy   do dziewczyn  .
Ona  jedynie pokiwała  głową   i ruszyła  ze  mną  biegiem pokonując schody na pierwsze piętro  i  podchodząc  do pokoju . Zapukałam. Drzwi  otworzyła  nam  Jesy z uśmiechem  ,zaprosiła nas  gestem do środka .Usiadłam na  łóżku z przyjaciółką   ,Perrie za pauzowała film a Jade  poprawiła się na łóżku robiąc więcej miejsca.
Leigh  zaczęła przemowę .
-Dzwonił do nas dyrektor wytwórni -powiedziała .
-Chce się  widzieć  z  wami   i nami  po przyjeździe  .
Pokiwałyśmy  głowami. 
-Dobrze a  to coś  ważnego ?- zapytała Mary.
-Podobno tak .
-A wiadomo na jaki temat czy coś ?
-Nic  nam nie wiadomo . Pozostaje nam  bycie cierpliwym .
-Mam nadzieje  ,że nie  chce nas zwolnić .Mówiłam  ,że  to zły  pomysł  by jechać  na   i  jeszcze   brać  ten  cholerny  urlop. 
Czułam jak Perrie  i Jade  przytulają się  do mnie pocieszając. 
-Będzie dobrze. Na pewno was nie  zwolni .
-A jak tak?
-Nie myśl  tak. Na pewno tego nie zrobi. Mamy też swoje  sposoby-powiedziały. 

Nagle  do pokoju wpadli chłopaki roześmiani  chłopcy  do  pokoju  . 
-Dziewczyny  za  10  minut  w   ogrodzie -powiedzieli  jednocześnie  po czym wyszli  . A Harry  zamykał  ostatni  drzwi.
Po czym  wrócił  jeszcze  na chwile odnajmując:
- A i weźcie coś ciepłego jakąś bluzę czy coś -powiedział i   wyszedł. Wyszłam za nim  oznajmując  ze  idę  po coś  ciepłego i założyć buty. Widziałam jak  Hazza  znikał za  zakrętem i  zszedł  po schodach  na  dół  wparowałam do  pokoju   mojego który dzieliłam z niebieskookim podeszłam do  szafy i  wyjęłam  ciepłą   bluzę  ,wzięłam  swoje  czerwone  conversy i usiadłam  na łóżku  by zawiązać sznurówki  po czym założyłam  bluzę poprawiłam włosy i zeszłam  na dół. 
Niall widząc mnie   zrobił  miejsce na  belce z  drzewa . 
-No to wszyscy  w   komplecie .Zaczynamy  ognisko -powiedział ochrypłym  głosem Harry. Było całkiem zabawnie rozmawialiśmy, gadaliśmy ,żartowaliśmy. Chłopaki ,piekliśmy  kiełbaski  jedliśmy  pianki ,robiliśmy  zdjęcia . Które i  tak   dodałam na twittera. Czas mijał  przyjemnie . W pewnym momencie  Jade  przysiadła się   koło mnie przysunęłam się  bliżej Horana robiąc więcej  miejsca. 
-Niall może  zagrasz coś na  gitarze bo jakoś cicho   -zapytał Zayn z Liamem  .
-No właśnie  zagraj coś i zaśpiewaj  - powiedział  Tomlinson. 
-No dobra ale  wy śpiewacie ze mną ,specjalny mały koncert  dla dziewczyn  -powiedział i na  te ostatnie słowa się zaśmiał.
Chłopaki  zaśmiali się   i  kiwnęli  głowami ze sie zgadzają. 
Po czym  wziął  gitarę leząca  za nim .
-Em    a  co  zaśpiewamy? - zapytał Payne. 
-Mam  pomysł - Powiedział w końcu  Blondyn .
Po czym oddali się parę  metrów od  ogniska zawzięcie rozmawiali  spojrzałam na samotną Mary i uśmiechnęłam się  na  co ona odwzajemniła  go. W  końcu wrócili  na miejsce . Niall zaczął  już  pobrzękiwać . Na pierwszy ogień poszedł Zayn wraz ze swoją  solówką.
"Your hand fits in mine like it's made just for meBut bear this in mind it was meant to be.And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.And it all makes sense to me."
I Spojrzał na swojego przyjaciela Liama  . Brunet  zaczął śpiewać ciąg  dalszy piosenki .
"I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you smile.You've never loved your stomach or your thighs.The dimples in your back at the bottom of your spine.But I'll love them endlessly."
Obserwowałam każdego z nich.  Brunet spojrzał na Mulata i zaczęli śpiewać duetowo  .
"I won't let these little things slip out of my mouth.But if I do it's you, oh it's you they add up to.I'm in love with you and all these little things." 
Dalszą część tekstu śpiewał Louis 


"You can't go to bed without a cup of tea..And maybe that's the reason that you talk in your sleep.And all those conversations are the secrets that I keepThough it makes no sense to me."

Przyszedł czas na lokowatego. 
"I know you've never loved the sound of your voice on tape,You never want to know how much you weigh.You still have to squeeze into your jeans,But you're perfect to me." 
Niebieskooki włączył  się  do śpiewania z  Hazzą.
"I won't let these little things slip out of my mouth..
But if it's true it's you, it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things."
Swoją  solówkę zaczął Nialler ..
"You'll never love yourself half as much as I love you.You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,Like I love you. Ooh.." 
Spojrzał na mnie  śpiewając ją ,był  blisko mojej twarzy ,  uśmiechnął się. Odwzajemniłam uśmiech. 
Harry zaczął kolejną  solówkę
I've just let these little things slip out of my mouth.'Cause it's you, oh it's you.. it's you they add up to.And I'm in love with you and all these little things."
Na sam  koniec  cała  piątka  zaśpiewała  ostatnią  zwrotkę piosenki. 
"I won't let these little things slip out of my mouth.But if it's true. it's you.. it's you they add up to.I'm in love with you. And all your little things. " .
Pobrzękiwanie  gitary  ucichło na chwilę. Chłopaki  zaśpiewali  jeszcze swoje inne piosenki    "More  Than This","Over Again" ,"What Makes You Beautiful".   Podobały mi się te  utwory .  Zachwyciły  mnie.
-Teraz może  dziewczyny -powiedział Zayn.
- No  właśnie  ..może Caroline  -powiedział   blondyn. 
-Ja? Ale nie  potrafię śpiewać .. 
Chłopaki i dziewczyny  mnie strasznie   błagały i w ogóle. Poddałam się.
-Dobra pod  warunkiem ze zaśpiewa ze mną  Mary-  odparłam.
-No dzięki  Blondi - powiedziała  zawstydzona przyjaciółka.
-Nie ma  za co.
Oddaliliśmy  się wspólnie by  wybrać repertuar. 
- Co śpiewamy?
-People Help The People? W  końcu  ta  piosenka ma wiele wspólnego z nami. I wgl..Sama wiesz.
-Okey .
Po czym przyjaciółka wróciła na  miejsce   a ja  usiadłam  koło  niej. 
-Ty pierwsza -szepnęła.
Kiwnęłam głową i zaczęłam śpiewać .
"God knows what is hiding in those weak and drunken heartsGuess He kissed the girls and made them cryThose hardfaced queens of misadventureGod knows what is hiding in those weak and sunken eyesFiery throng of muted AngelsGiving love but getting nothing back oh" 
Spojrzałam na  Jade i resztę  dziewczyn uśmiechały się wsparciowo. Były zdziwione i wzruszone . Drugą  solówkę zaczęła śpiewać Mary. Pstrykałam palcami dodając trochę  "uroku " tej  piosence.
"People help the peopleAnd if you're homesick, give me your hand and I'll hold itPeople help the peopleAnd nothing will drag you downOh, and if I had a brain, Oh, and if I had a brain.I'd be cold as a stone and rich as the foolThat turned and all those good hearts away"

Spojrzała na mnie  i się  uśmiechnęła. Odwzajemniłam  go. Po czym  wśpiewałyśmy  wspólnie  już do końca. 
"God knows what is hiding in this world of little consequenceBehind the tears, inside the liesA thousand slowly dying sunsetsGod knows what is hiding in those weak and drunken heartsGuess the loneliness came knockingNo one needs to be alone, oh, save mePeople help the peopleAnd if you're homesick, give me your hand and I'll hold itPeople help the peopleNothing will drag you downOh, and if I had a brain, Oh, and if I had a brainI'd be cold as a stone and rich as the foolThat turned, all those good hearts away"
"People help the peopleAnd if you're homesick, give me your hand and I'll hold itPeople help the peopleNothing will drag you downOh, and if I had a brain, Oh, and if I had a brainI'd be cold as a stone and rich as the foolThat turned all those good hearts away".
Umilkłyśmy. Spojrzałyśmy  na wszystkich . Dziewczyny  aż się  popłakały   były   pod wrażeniem i wzruszone ,miały łzy  oczach przytuliły nas  i wróciły na miejsce. 
-Znam   tą piosenkę  , słyszałam  covery  ale to  było najlepsze co do tej  pory słyszałam.- powiedziała Jesy.
-Dzięki  - odparłam.
 Spojrzałam tym razem na chłopaków byli zaskoczeni ,zamurowani. Zaczęli podgwizdywać i klaskać na co  się z przyjaciółką  się  zaśmiałam i przybiłam  z nią  piątkę . Powróciłam    już na  swoje  byłe  miejsce przy blondynie 
-Ktoś  tu mnie  okłamał , ze nie umie  śpiewać- odezwał się  obok  siedzący przyjaciel.
-Na serio  nie umiem -powiedziałam śmiejąc się.
-  Ta  bo  ci  uwierzę - powiedział i  parsknął śmiechem.Uśmiechnęłam się.Oparłam  głowę  o  obojczyk Nialla  i  podkurczyłam nogi. Rozmawialiśmy wszyscy ze sobą jeszcze parę minut , powoli już  opadałam ze zmęczenia nie wiedząc kiedy zasnęłam , jedyne co słyszałam to słowa Mary  ale nie wiem jakie..


____________________________________
Wow !
Rozpisałam się w  tym rozdziale.
 To chyba najdłuższy jak do tej pory  . Hah. Jak sami zauważyliście  zmieniony jest szablon .Dodałam  tez  w poście (poprzednim )  zwiastun.
Chciałabym pod tym rozdziałem  zobaczyć  parę kom. to  by mnie cieszyło .Dziękuję.To tyle. życzę wam  miłego wieczoru  i przyjemniej  nocy.

niedziela, 1 czerwca 2014

Liebster Award ! ;D

Serdecznie  dziękuję za  nominacje : http://dont-touch-me-zayn-fanfiction.blogspot.com/
Jestem   pod zupełnym  wrażeniem  ,że   ktoś  mnie nominował . No nie  powiem jestem zupełnie  tym zaskoczona.
 

O co chodzi  w  Liebster Award ?
*NOMINACJE DO LIEBSTER AWARD JEST OTRZYMYWANA OD INNEGO BLOGERA  W  RAMACH  UZNANIA ZA   " ZA DOBRZE WYKONANĄ PRACĘ''.
*JEST  PRZYZNAWANA ONA DLA  BLOGÓW O MNIEJSZEJ LICZBIE  OBSERWATORÓW WIĘC  DAJE  MOŻLIWOŚĆ ROZPOWSZECHNIANIA BLOGA .
*PO  ODEBRANIU  NAGRODY  NALEŻY  ODPOWIEDZIEĆ NA  WSZYSTKIE  PYTANIA  OD  OSOBY  KTÓRA CIĘ  NOMINOWAŁA  . W  SUMIE TRZEBA ODPOWIEDZIEĆ NA 11 PYTAŃ .
*NASTĘPNIE TY NOMINUJESZ  11 OSÓB ( INFORMUJESZ ICH  O TYM!)  ORAZ  ZADAJESZ IM  11 PYTAŃ !
*NIE  WOLNO  CI  NOMINOWAĆ  BLOGA  KTÓRA CIĘ   NOMINOWAŁ .

Pytania  które  dostałam.
1. Twoi  Idole?
Odpowiedz: Moimi  idolami są One Direction, Little Mix, Ariana Grande  , Demi Lovato   oraz Selena Gomez.
 2. Ulubiony  Kolor?

Odpowiedz: Jeśli chodzi  o jeden główny który lubię najbardziej  jest mi ciężko  wybrać . Moimi ulubionymi  kolorami są  ; Fioletowy ,Niebieski , Morski ,Zielony ,Pomarańczowy ,Miętowy ,Czerwony.
3.Ulubiony sport. 
Odpowiedz: Hm.. najbardziej  to  ostatnio koszykówka .Lubię też  siatkówkę.  Lubię też  kibicować podczas   meczów  piłki  nożnej  chłopakom ale  grać to nigdy.

4. Za  co kochasz 1D?  

Odpowiedz : To  pytanie  jest jednocześnie tak  trudne i tak banalne, Na pewno  nie napiszę ,że kocham  ich za  wszystko bo tak nie jest. Kocham  ich przede wszystkim za  wspaniałe głosy i za  tworzenie zarąbistej  piosenki .Kocham  ich  za to,że  są tak blisko z  fanami  spełniają ich  marzenia i pomagają  im .Potrafią mnie pocieszyć nawet w najgorszych momentach chociaż są  setki ,tysiące  kilometrów od mnie. Nie  zmienili się  pod  wpływem pieniędzy i   sławy. Oczywiście są też inne tysiące  powodów  za  których też  ich  kocham ale nie  da się  ich  wszystkich poprostu  wymienić. 
5. Co cię  najbardziej  wkurza  u ludzi?
Odp:  Najbardziej  to  chwalenie się   ,  kłamstwa no i szpan  >.<
6. Co chciał/a byś robić w  przeszłości. 

Odpowiedz; Szczerze  to napewno  mieszkać z  moją przyjaciółką  Mary w  Londonie  . Poznać moich idoli podziękować ,  a  co do  zawodu to myślałam  nad zoologią  lub  weterynarią.Kocham zwierzaki.
7.Skąd  jesteś?
Mieszkam  w Polsce, pochodzę z Warszawy która jest  w   województwie Mazowieckim.

8. Ile  masz lat?
Odpowiedz ;  W  tym  roku a  dokładniej  w  kwietniu  skończyłam  szesnaście.
9. Kto  jest  twoim ulubieńcem w 1D?
Odpowiedz : Kocham  całą  zwariowaną piątkę  ukradli moje serce ale  moim  ulubieńcem jest  Niall James Horan . 


10.Twoje największe marzenie ?
Odpowiedz ;  Chciałabym  aby  One  Direction    dało koncert w Polsce.  To  samo mam  marzenie z  resztą moich idoli Little Mix, Demi,Ariany i Seleny.11. (ostatnie)  Ile  blogów  piszesz?
Odpowiedz:  Obecnie piszę  tylko  jednego :)

Nominuje  :
1.http://uncover-zaynmalik-fanfiction.blogspot.com/
2. http://justbelieve-harrystyles.blogspot.com/
3. http://mirror-fanfiction.blogspot.com/
4.http://niall-horan-is-my-life.blogspot.com/
5.http://badsidefanfiction.blogspot.com/
6.http://dark-fanfiction.blogspot.com/
7.http://some-mistakes-fanfiction.blogspot.com/
8.http://midnight-memories-moje-opowiadanie.blogspot.com/
9.http://stole-my-heart-niall-horan.blogspot.com/
10.http://kiss-you-one-direction123.blogspot.com/
11.http://realorfictionallove.blogspot.com/


Moje  pytania :
1. Twoi  idole ?
2. Jak  stałaś się  Directionerką?
3. Kto jest  twoim  ulubieńcem z 1D i dlaczego akurat on?
4.Ulubiony kolor?
5. Uprawiasz  jakiś  sport?
6.Masz jakiś cel w  życiu? Jak tak to jaki?
7.Skąd  jesteś?
8.Twoje największe marzenie?
9. W jakim  kraju  ,  mieście chciałabyś mieszkać?
10.Jakiej  piosenki mogłabyś słuchać  na okrągło?
11. Co  byś  zrobiła  gdybyś   dowiedziała się ,że własnie jedziesz  na  koncert któregoś z  twoich idoli?





sobota, 31 maja 2014

Chapter Eight- Never Say Never

No to dodaję  obiecany  rozdział   jako  prezent na dzień dziecka  ;)  Bardzo  proszę zajrzycie  na  notkę  pod rozdziałem  . Serdecznie  wam  dziękuję  kochani  no  to wam nie przedłużam . Miłego  czytanka .
___________________________
Obudził  mnie  dzwonek  i  walenie  do  drzwi..  otworzyłam swoje zaspane  oczy po czym zamknęłam.. przewróciłam  się  na  drugi bok   krzycząc   do  mojej  współlokatorki by  otworzyła  drzwi ...  Minęły dwie  minuty  a  pukanie   nie   ustępowało..
Wstałam   i poszłam sprawdzić  kto  to. Otworzyłam drzwi  zanimi   ukazał  się   Blondyn  promienie  uśmiechnięty  , jego   czupryna   była ułożona  w  nieładzie   a jego  oczy sprawiały  ze  zatonęłam  w  nich w każdej chwili i  każdym miejscu.
-Dzień Dobry  Księżniczko - odparł   swoim  słodkim  głosem..
-  Dzień Dobry Blondasie.. 
-Mogę  wejść  ? - zapytał z  uśmiechem..
-Ah...   przepraszam ,tak   wejdź - gestem  go   zaprosiłam   do środka ...
- Co cię  do  mnie   sprowadza  ? -zapytałam  ciekawa  zamykając    drzwi.. 
-Jak  to co? Przecież  wyjeżdżamy -odparł..
- Myślałam ze  wieczorem... - odpowiedziałam - przepraszam .
- Nie przepraszaj. No dobrze  Księżniczko..  ty się   ubierz ,przygotuj. A ja  wezmę twoje   rzeczy .. Tylko  pytanie  gdzie  je  masz - powiedział  trzymając  mnie  na  biodra..
Poczułam  jego  oddech  na  szyi , jego  perfumy  ładnie  pachniały.. spojrzałam   w  jego niebieskie  oczy zatonęłam  w  nich.. 
Staliśmy tak  parę minut  wpatrzeni  w  siebie  bezruchu. 
- Em... Tam są - z trudem oderwałam się od jego hipnotyzujących oczu i spojrzałam w stronę  pokoju  którego  drzwi  były  delikatnie   otwarte.. Uśmiechnął się i poszedł do pokoju... 
Po czym  wyszedł z   moimi walizkami do  samochodu  a ja   zaczęłam  się   szykować.. Przebrałam  się  a po  niecałym  kwadransie   gotowa  zeszłam do uśmiechniętego  Nialla  czekającego przy samochodzie na  podwórzu . Uśmiechnęłam się na  samą  myśl  wyjazdu  i   jego  widoku.
Już  miałam wsiadać  lecz   niebieskooki  wyprzedził mnie  i otworzył  drzwi. 
-Zapraszam- powiedział   z uśmiechem  i  gestem wskazał siedzenie. 
-A dziękuję -  powiedziałam  uśmiechając się i  usiadłam  wygodnie na  fotelu. Po  chwili  on  sam  zajął miejsce  za kierownicą i  ruszyliśmy  w  drogę.  Po  godzinie   zupełnie już wyjechaliśmy  z miasta. Patrzyłam  na   okolicę przez  którą przejeżdżamy    , same  tablice informujące  za ile  mil jest  miasto,gdzie jaki zakręt .Westchnęłam cicho pod  nosem  i spojrzałam  na  Niallera.   Jego  uśmiech wciąż nie  znikał z  twarzy. 
- Co cię tak bawi? - zapytałam zaciekawiona.
- Nic a nic. Już nie można się cieszyć z wakacji? Z przyjemnej jazdy w towarzystwie tak uroczej dziewczyny?
Nialler wyszczerzył się jeszcze bardziej. Jego błękitne oczy aż tryskały iskierkami radości. 
- Mam nadzieje, że ty też się cieszysz - powiedział przerywając moje rozmyślenia.
-Nawet nie  wiesz  jak bardzo - odpowiedziałam i się uśmiechnęłam.  W samochodzie zrobiło się  cicho i całkiem  gorąco . Pogoda była całkiem zaskakująca jak na  Anglię.  Niall  włączył  klimatyzację , a ja  zdjęłam  buty    i  wyciągnęłam z torby książkę  zatytułowaną "Elected" . Książka  zapowiadała się  bardzo ciekawie nim się obejrzałam  skończyła  się, włożyłam ja  do  torby na  swoje poprzednie  miejsce. 
- No  to  cztery  godziny  za nami - powiedział  Nialler.  
-  Jak ten  czas szybko  leci  - powiedziałam.
Kolejne  dwie   godziny  podróży  spędziłam  na  rozmowie  z   Niallem  , w pewnym  momencie  zjechaliśmy  na    parking robiąc  przerwę . Wysiadłam  z   samochodu    by  złapać  świeżego   powietrza ,  oparłam   się   delikatnie o maskę  auta i  rozglądałam się   po  okolicy przez  parę  minut ,po chwili  dołączył do  mnie Blondyn  wciąż   uśmiechnięty  . 
Westchnęłam cicho   .
-Głodna  ?- zapytał  .
-Nawet  bardzo  -  powiedziałam  i się  uśmiechnęłam. 
-Choć  ,zjemy coś .
Po czym   złapał mnie za rękę i ruszyliśmy  do  restauracji  "Nandos". Spojrzałam na nasze złączone dłonie  a potem na niego widziałam  jak  jemu poszerzył się  uśmiech  na twarzy   i  pojawiły się   te  iskierki radości w  jego  oczach. 
Niall  poszedł  zamówić  jedzenie  a  ja   zasiadłam  w zacisznym kącie  restauracji gdzie nikt nie przebywał.  Siedziałam tak   chyba z  pięć minut zamyślona gdzie  dołączył do mnie  niebieskooki  z pełną  tacą przeróżnego  jedzenia. Czas  leciał  całkiem  miło  śmialiśmy  się  ,rozmawialiśmy.  Wymknęłam się do  łazienki  pod  pretekstem   przemycia   twarzy .  Stanęłam  przed  lustrem    patrząc na   na siebie   wyglądałam  na   zmęczona   mimo  iż nie  byłam  zbytnio aż tak.   Oczy  były    delikatnie  podkrążone a  włosy  przyklejały mi  się   do   spoconego czoła. Przemyłam  dokładnie twarz  a  szczepiłam  gumką  włosy  , przyjrzałam się    w  lustrze  jeszcze raz  mojemu  odbiciu   wzięłam  parę oddechów i wróciłam  do  Horana ,który  rozmawiał   przez  telefon  . 
Podeszłam do  stolika   przy  którym  siedzieliśmy  . 
-Dobry Stary   , ja  kończę  zobaczymy  się na  miejscu  pa -powiedział.
- I jak   ,gotowa? Jedziemy? - zapytał .
-Tak, możemy  jechać - powiedziałam .
Po czym poszliśmy   zapłacić i  wróciliśmy do  samochodu  i wyruszyliśmy  z  parkingu w  dalszą podróż.  Patrzyłam   na  na okolice  gdzie  po paru minutach  przysnęłam .Nie wiedziałam ile już  spałam ale   obudziło mnie  szturchanie.
-Budzimy się księżniczko . 
otworzyłam powoli  oczy..
-Dzień Dobry , za  pół godziny będziemy na  miejscu  - powiedział niebieskooki.
-Dzień  Dobry , to super -powiedziałam  przeciągając  się  . 
 Z  każdą minutą  byliśmy   bliżej  miejsca . Dojechaliśmy pod jakiś  domek  i  zauważyliśmy   samochody  naszych przyjaciół  wysiedliśmy z  auta.  Horan  wziął się  za rozpakowanie  naszych  rzeczy   a ja  rozejrzałam się   temu domkowi.
-Często  tu   przyjeżdżasz?- zapytałam  odwracając  głowę . 
-  Czasem jak  mam  wakacje ,wolne tygodnie przyjeżdżam   by odpocząć . To jedno z moich ulubionych miejsc.
Przyjrzałam się  jeszcze  dokładniej okolicy   .Dom znajdował się w środku lasu i  pobliskich  jezior.  -Pięknie  tutaj jest  -powiedziałam. 
Niall   jedynie się  uśmiechnął i zamknął bagażnik  , zaczęliśmy  iść powoli w stronę domu .  W holu pojawił  się  Louis  a  zaraz za nim  Mary , gdy  przyjaciółka  mnie zobaczyła   biegnąc  rzuciła  się na mnie  i zaczęła  przytulać  .
     
Horan zaczął  się  cicho   śmiać  na co   przysłałam  mu  porozumiewawcze  spojrzenie, zaraz  chwilę   podszedł  Louis  pomagając nam  wnieść rzeczy .   Przytuliłam  przyjaciółkę i razem z  nią   dołączyliśmy do  chłopaków.  Pokój był całkiem  niewielki   ale  i też  nie  za mały .  Po  rozpakowaniu  się  gdzie  zajęło mi  to gdzieś około dwóch godzin   zjadłam  kolację  przebrałam  w  piżamę  i  padłam z  wycieńczenia   na   łóżko gdzie  po  paru  minutach  odpłynęłam  do krainy  snów.

____________________________________

Trochę  krótki ale  ważne ,że  jest .  
Licze  na  komentarze  :) To mnie  motywuje..  Jest mi przyjemnie  czytać  chodzi  mi  szczególnie    pozytywne .Byłabym wdzięczna.
Proszę  was przeczytajcie   -->http://dontforgetwhereyoubelon.blogspot.com/2014/05/information.html
Dziękuję  za to  ,że  byliście   tak cierpliwi  i  wyczekiwaliście   rozdziału, dziękuję  też za  nominację  oczywiście  na  nią  zaraz  odpowiem :)
I  biorę się  za kolejny  rozdział  Dziękuję  Wam  wszystkim.  Nie wiem  co bym  bez  was  zrobiła.
Dzięki . Wszystkim   życzę  spokojnej  i  przyjemnej   nocy oraz  miłych  snów .

Information

                                         
                                                Witam  Was Wszystkich!
Jejciuuu   jak  mnie  tu dawno  nie  było..
Przepraszam ,że  was  zaniedbałam  ,szkoła  ,sprawdziany ,kartkówki  ,testy  dyrektorskie    ,siedzenie nad  książkami  (wkuwanie)  i wgl..  A oprócz  tego   brak  zupełnej weny   ale  odzyskałam  ją ostatnio   więc   wróciło wszystko do normy .  A no właśnie   jutro  dzień dziecka . Co chcielibyście  dostać?  Ja  na pewno coś z  1D i LM   no  i  nowy telefon  ale   to niestety ode  mnie nie  zależy hahah. A ja  zrobię wam  prezent  na dzień dziecka dzisiaj  w formie   rozdziału  .  Wstawię  go za  jakąś  niecała   godzinkę jak  wrócę z psem x. Mam  pytanie zna  ktoś  lub  robi sam szablony ? Przydałby mi się nowy  a nikogo nie znam takiego. Jak  ktoś zna  to poddajcie( skomentujcie  pod notką) Noto  ja lecę także  do zobaczenia :)  . Ps:Tutaj  macie zdjątka  naszych  kochanych  dziewczyn  i  chłopców (również  bohaterów) . Bosze.. jak ja się popłakam   ,jak oni się strasznie zmienili. 














Szablon by S1K